Jak pracuję

W spotkaniu z Tobą ważne są dla mnie przede wszystkim trzy rzeczy: autentyczność, akceptacja i empatia. Chcę, żebyś mógł/mogła przyjść ze swoją historią bez potrzeby dopasowywania się do jakiegoś wyobrażenia o tym, jak „powinno” się funkcjonować czy przeżywać. Nie interesuje mnie ocenianie Ciebie ani Twoich wyborów. Bardziej zależy mi na tym, żebyśmy wspólnie próbowali zrozumieć, co dzieje się w Tobie, skąd biorą się Twoje reakcje i czego naprawdę potrzebujesz.

Pracuję integratywnie, co oznacza, że nie zamykam się w jednym sposobie rozumienia człowieka ani w jednej metodzie pracy. Korzystam z różnych podejść psychoterapeutycznych. Szczególnie bliskie są mi terapia humanistyczna, terapia schematu oraz podejście skoncentrowane na emocjach (EFT). Włączam również wybrane sposoby pracy z ciałem i ruchem inspirowane Dance Movement Therapy (DMT). Nie chodzi jednak o stosowanie technik dla samych technik. To, z czego korzystamy podczas sesji, powinno mieć sens właśnie dla Ciebie i dla tego, z czym w danym momencie przychodzisz.

Duże znaczenie ma dla mnie to, co dzieje się w Twoim ciele. Ciało często reaguje wcześniej, niż zdążymy coś zrozumieć czy nazwać. Napięcie, ciężar, przyspieszony oddech, ścisk, jakiś gest czy ruch, niepokój albo przeciwnie: odrętwienie czy brak kontaktu z własnymi odczuciami, mogą mówić o nas bardzo dużo. Dlatego podczas pracy czasem zatrzymujemy się przy tym, co zauważasz w swoim ciele, zamiast natychmiast próbować wszystko wyjaśnić za pomocą myśli.

Myśli są oczywiście ważne, ale nie zawsze prowadzą nas do tego, co najistotniejsze. Czasem analizowanie, tłumaczenie i szukanie kolejnych odpowiedzi staje się sposobem oddalania się od tego, co naprawdę przeżywamy. Automatyczne myśli czy utrwalone przekonania bywają tylko widoczną warstwą czegoś głębszego. Dlatego interesuje mnie to, co czujesz, czego doświadczasz i co dzieje się w Tobie pod spodem, a nie tylko to, co myślisz.

Szczególne miejsce w mojej pracy zajmują emocje. Traktuję je nie jako coś, czego trzeba się pozbyć, ale jako ważne źródło informacji. Emocje prowadzą do potrzeb, które często pozostają niewypowiedziane albo nawet nieuświadomione. Wspólnie możemy próbować rozróżniać to, czego naprawdę potrzebujesz, od sposobów, których nauczyliśmy się, żeby te potrzeby zaspokajać. To nie zawsze jest to samo. Za zachowaniem, reakcją czy konfliktem może kryć się potrzeba bezpieczeństwa, bliskości, autonomii, bycia dostrzeżonym, szacunku czy przynależności.

Nie zakładam, że znam gotową odpowiedź na Twoje życie i posiadam receptę na Twój problem. Mogę zadawać pytania, zatrzymywać Cię przy czymś, co wydaje się ważne, czasem pokazywać coś, czego być może jeszcze nie dostrzegasz. Ale nie chodzi o to, żebym mówił Ci, jak masz żyć. Zależy mi na stworzeniu takiej relacji i takich warunków, w których możesz lepiej usłyszeć siebie: rozpoznawać własne potrzeby, granice i wartości oraz podejmować bardziej świadome decyzje.

Swoją pracę regularnie poddaję superwizji: zarówno indywidualnej, jak i grupowej. Jest to dla mnie ważna część odpowiedzialnego towarzyszenia osobom, które przychodzą na spotkania. Superwizja pozwala mi przyglądać się własnej pracy z szerszej perspektywy, dbać o jej jakość oraz rozwijać i poszerzać swoje kompetencje. Korzystam z niej również po to, żeby jak najlepiej być obecnym przy Tobie i uważnie rozpoznawać, co w naszej wspólnej pracy rzeczywiście może Ci służyć.

Każdy człowiek przychodzi z inną historią i innym doświadczeniem. Dlatego nie próbuję dopasowywać Ciebie do jednej teorii czy schematu. To sposób pracy powinien być dopasowany do Ciebie. W naszej rozmowie jest miejsce zarówno na trudne doświadczenia i emocje, jak i na Twoje zasoby, relacje, wartości, pytania o sens czy duchowość, jeśli są dla Ciebie ważne. Psychoterapia nie jest dla mnie „naprawianiem” człowieka. Jest próbą głębszego poznania siebie i odzyskiwania większej wolności w tym, jak chcesz przeżywać swoje życie i budować relacje z innymi.